Zastanawiam się, czy tylko moje doświadczenia z second - handami aka ciucholandami aka szmatexami są takie jak je opiszę poniżej. Bo second - handy to teraz takie miejsce gdzie trzeba być i się pokazywać, bo jest modnie, jak się nosi rzeczy WINTYDŻ. WINTYDŻ teraz jest MUST HAVE. Więc wstajesz, 7.30 rano, bo dostawa. O 9 otwierają. Kurczę, 7.30 za późno. O tej godzinie musisz już stać na miejscu, pod drzwiami i posłusznie czekać na otwarcie. Już wiesz, że czekają Cię zawody. I to nie byle jakie. Pula nagród do zgarnięcia ogromna - spódnice, szorty, sukienki, swetry, koszule, rzadziej spodnie i żakiety, ale znajdą się i takie. Niektórym nawet używana bielizna niestraszna. Jeżeli wcześniej trenowałaś, jesteś dobrym sportowcem i wiesz co Cię czeka. Wiesz, że konkurencja nie śpi i jest "silna w łapach". Jeżeli nie, heh.... Jesteś tutaj pierwszy raz? Hola, hola dziewczyno! To raczej nie miejsce dla Ciebie. Wcześniej musisz się wprawić, softowo, w jakimś mniej obleganym miejscu, nie w dzień dostawy (!) bo stąd możesz wrócić z ręką/nogą w gipsie (ja nie żartuję, naprawdę widziałam coś takiego!). Jak nie ćwiczyłaś rąk i nie masz siły przebicia (dosłownie), albo Twoje łapki są za krótkie żeby sięgać do wysokich wieszaków dzień dostawy to nie Twój dzień. Przygotuj się na ostrą walkę.....
...3...2....1....
Drzwi otwarte i ruszają. Tłumy kobiet, mężczyzn, dzieci, rodzin. W tym momencie możesz stracić zęby. Nie straciłaś? Okej, jesteś w środku. Jupi -jej! Jak znasz topografię miejsca, wiesz w którym kierunku się kierować. Jak nie, cieszysz się z tego, że jesteś w środku i dopiero po chwili orientujesz się, że nie masz zielonego pojęcia w którą stronę biec. A wszyscy dookoła Ciebie biegają. Więc Ty też, trochę na oślep, podążasz do randomowego wieszaka czy kosza z ubraniami. I nagle widzisz, że kobietki obok nie ograniczają się tak jak Ty. Mają dłuższe i bardziej lepkie łapki od Twoich, potrafią zgarnąć wiele, wiele więcej za jednym razem. A ten skromny wieszaczek, który udało Ci się dopaść, wydawał się taki wspaniały.... Kiedy dokładniej przyjrzysz się tym cudom, które mają w koszyku...Ach, boli! Wtedy żałujesz, że nie umiesz tak walczyć jak one.
Ja żałuję, ale tylko przez chwilę.
Bo okazuje się, że niektórzy żyją dzięki second - handom. Lubię je, ale bez przesady. Nie znoszę ich zapachu, kupuję tam rzeczy tylko i wyłącznie niepowtarzalne (no chyba, że coś mnie rzuci na kolana i będzie wrzeszczeć "weź mnie do domu"). Mierzi mnie ta walka - w końcu zakupy mają relaksować. Ale sama tam idę, nikt mnie do tego nie zmusza, więc tym samym milcząco godzę się na "Kodeks postępowania w second - handzie". Wiem czego się mogę spodziewać, ale nie będę walczyć jak lwica o szmatki. Pozostając w zwierzęcym klimacie, w końcu i bez tego udało mi się upolować soczyste kąski ;)
Pomijając wszystko, warto czasem się wybrać, ale trzeba wiedzieć gdzie. Chociażby dla tych spodni, które mam na sobie i jeszcze kilku, jak to zwą, perełek, diamencików, brylancików, które na pewno jeszcze pokażę.
Kochani, po tej męczącej lekturze możecie dodatkowo nacieszyć oko zdjęciami okraszonymi moją osobistością (:
Dzięki J. Bez ciebie do dzisiaj second-handy byłyby moją terra incognita ;)
| Bluzka - ZARA - z "pazurem";) | Spodnie - DENIMco (vintage) | Koturny - H&M DIVIDED |
| Marynarka - H&M | Torebka - NN | Naszyjnik - gift |
21 komentarze
Piękna stylizacja, bluzka mnie zauroczyła!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko! :*
slicznie wygladasz! bluzka jest przeslodka!
OdpowiedzUsuńzapraszam do obserwowania :D ja obserwuje juz od dawna :D
cudna stylizacja ;))
OdpowiedzUsuńtony apaszek, szalików i pasków - to są moje łupy z sh. reszta w większości jest na mnie za duża albo po prostu nie umiem nic dla siebie znaleźć - nie nadaję się do takich polowań. a Twoje spodnie są świetne!
OdpowiedzUsuńbuty! cudowne :)
OdpowiedzUsuńPiekne buty i przecudny naszyjnik! *.* W góle śliczny outfit :)
OdpowiedzUsuń+ obserwuje i zapraszam do siebie
makelifecrazier.blogspot.com
Zestaw świetny ! Wyglądasz cudownie :)
OdpowiedzUsuńwpadnij do mnie .
hej.
OdpowiedzUsuńbardzo serdecznie dziękujemy za komentarz u nas. :)
świetny zestaw. bardzo podoba nam się bluzka. :D a co do second handów: to idealne miejsce aby znaleźć coś wyjątkowego, unikalnego i w dobrej cenie :D same dość często kujuemy w takich sklepach. serdecznie polecamy. :D
Pozdrawiamy S&D.
www.stilettosdresses.blogspot.com
jeszcze nigdy nie poszłam do sh w dzień dostawy, przeraża mnie to ;p
OdpowiedzUsuńTakie second handowe opowieści znam tylko.. z opowiadań właśnie. Moja bratowa w lumpexach znajduje perełki - ale ja raczej tam nie chodzę. Zapach mnie odpycha, szperanie w ciuchach mnie męczy. Wolę iść do sieciówki i wiem co tam znajdę i mam pewność, że przynajmniej będzie coś w moim rozmiarze. Może lumpexy są bardziej ekonomiczne dla naszych portfeli, ale ja wolę wygodę - niekoniecznie pasuje mi wintydż więc też się tak nie noszę. Nie chcę być oryginalna tylko chcę ubierać to, w czym czuję się dobrze i w czym dobrze wyglądam.
OdpowiedzUsuńJeansy w outfitach zawsze spoko :) Buziaki
Pracowałam kiedyś we wakacje w sh - ludzie to istna dzicz! Popychają się, wyrywają sobie wieszaki dla pracownic niezłe widowisko :P Ale fakt faktem można znaleźć fajne ciuszki.
OdpowiedzUsuńPięknie wyglądasz :) Pozdrawiam!
ja czasem bywam w sh i znajduje tam super rzeczy,ale przewaznie w dzien dostawy :) co do Twojego outfitu wygladasz cudnie, wszystko mi sie podoba!
OdpowiedzUsuńŚwietne zdj. <3
OdpowiedzUsuńJa nigdy nie kupuje w lumpeksach, bo nie wiem, gdzie takowe znajdują się w mojej okolicy. :/
http://because-its-my-story.blogspot.com/
+ obserwuję. :)
slicznie wygladasz! Bradzo ladne jeansy :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i Obserwuje!
Oraz dziekuje za mily komentarzyk <3
Pozdrawiam i zapraszam na wiecej !
Buziaki :*
buziaczekgirloo.blogspot.co.uk
klasyczny zestaw, a mimo to przyciąga uwagę :-) bardzo podobają mi się te buty, są genialne! koszula jest mega urocza. wyglądasz zarówno dziewczęco, jak i kobieco :-)) dodaję do obserwowanych, bo widzę, że warto, xoxo
OdpowiedzUsuńej, dzięki :*
UsuńNiestety nie potrafię chodzić po lumpeksach i wynajdywać odzieżowe perełki. Podziwiam osoby, które potrafią znaleźć tam naprawdę godne uwagi ciuchy i inne dodatki :-)
OdpowiedzUsuńto jest jeszcze nic. Ja dopiero zaczęłam się przechwalać tym, co tam wyciągnęłam :P
UsuńTajemnicza, zamyślona... piękna i jednocześnie niedostępna. Lubię to!
OdpowiedzUsuńŚwietny zestaw + miałam nawet zamiar kupić tą bluzkę :)
OdpowiedzUsuńZapraszam :)
http://cluelessxx.blogspot.com/
Bardzo fajnie napisany post jednak pół mojej szafy to rzeczy z sh i nie miałam złych doświadczeń z bywania w nich.Mam wybrane w których wiem jak się poruszać i kiedy najlepiej wdepnąć.Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńwww.stylishsideoflife.blogspot.com